Martwy dzik w Kielcach. Policja ustala, kto oddał strzał
W pobliżu ul. Aleksandrówka znaleziono martwego dzika. Policja zabezpieczyła broń i ustala, kto strzelał.
Kieleccy policjanci badają okoliczności zdarzenia, do którego doszło we wtorek wieczorem w rejonie ulicy Aleksandrówka. Po usłyszeniu huku przypominającego wystrzał członkowie miejscowego koła łowieckiego sprawdzili okolicę. Znaleźli martwego dzika. W związku ze sprawą czynności prowadzono z udziałem 51-letniego mężczyzny.
Około godziny 20:30 członkowie koła usłyszeli odgłos przypominający strzał z broni palnej. Ponieważ podobne dźwięki miały być słyszane w tej okolicy również wcześniej, postanowili ustalić ich źródło. Wśród sprawdzających teren był naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, podinsp. Robert Janusz, który należy do koła łowieckiego.
Podczas poszukiwań, z użyciem kamery termowizyjnej, zauważono w pobliżu mężczyznę. Następnie odnaleziono martwego dzika i powiadomiono dyżurnego policji, który wysłał na miejsce patrol.
Funkcjonariusze podjęli czynności z udziałem 51-latka. Ustalili, że mężczyzna ma pozwolenie na broń myśliwską. Zabezpieczyli dwie jednostki broni, amunicję oraz inne przedmioty, które mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy. Policjanci przeprowadzili oględziny miejsca, w którym znaleziono zwierzę, i zabezpieczyli materiał dowodowy. Mężczyzna został zatrzymany, a po wykonaniu niezbędnych czynności zwolniony.
Sprawę prowadzą funkcjonariusze z Komisariatu Policji II w Kielcach. Ustalają przede wszystkim, kto strzelał do zwierzęcia, a także sprawdzają, czy odstrzał przeprowadzono zgodnie z wymogami dotyczącymi wykonywania polowań.
Za naruszenie zasad wykonywania polowania, zgodnie z prawem łowieckim, może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja 24 Kielce
Lokalny serwis informacyjny Kielc i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd