Ostrzeżenia 16.10.2026

Zepsute jedzenie i truchła gryzoni na posesji w gminie Zagnańsk. Zatrzymano 68-latka

Na posesji ujawniono zepsutą żywność, alkohol i martwe gryzonie. 68-latek usłyszał zarzut, za który grozi do 10 lat więzienia.

Komenda Miejska Policji w Kielcach

Wesoła 43, 25-363 Kielce

Podczas czynności na terenie jednej z nieruchomości w gminie Zagnańsk policjanci natrafili na zepsute produkty spożywcze, alkohol oraz liczne truchła myszy i szczurów. W związku ze sprawą zatrzymano 68-letniego mieszkańca gminy.

Do ujawnienia doszło w minioną środę. Na posesji znajdowały się zarówno składniki przeznaczone do przygotowywania żywności, jak i gotowe wyroby spożywcze oraz alkohol. Część produktów była zepsuta, a warunki ich przechowywania budziły zastrzeżenia.

Postępowanie prowadzą funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. W działaniach uczestniczyli także przedstawiciele Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Inspekcji Weterynaryjnej, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego oraz Urzędu Gminy w Zagnańsku.

Śledczy sprawdzają, w jaki sposób składowano odpady i substancje, które mogły zagrażać zdrowiu ludzi lub środowisku. Weryfikują również okoliczności związane z wytwarzaniem alkoholu etylowego oraz to, czy żywność pochodząca z posesji była sprzedawana.

Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnej celi. Następnego dnia został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut dotyczący składowania odpadów lub substancji w warunkach bądź w sposób mogący zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka albo spowodować szkody w środowisku naturalnym.

Za zarzucane przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: policja.gov.pl

Redakcja 24 Kielce

Lokalny serwis informacyjny Kielc i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.