Grzybobranie zakończyło się poszukiwaniami. 53-latek odnaleziony w lesie
Zaginął podczas grzybobrania w gminie Raków. Policjanci i strażacy odnaleźli go po kilku godzinach - cały i zdrowy.
Słoneczna pogoda zachęca do wypoczynku na świeżym powietrzu, a wiele osób rusza do lasu na grzyby. Warto jednak pamiętać, że nieznany teren i przecenianie własnej orientacji mogą doprowadzić do zagubienia. Przekonał się o tym mieszkaniec województwa małopolskiego, który podczas grzybobrania w lasach gminy Raków stracił drogę. We wstępie informacji o zdarzeniu podano, że miał 54 lata.
Wczoraj dyżurny kieleckiej komendy otrzymał zgłoszenie o zaginięciu 53-letniego mieszkańca Sakwiny. Mężczyzna wybrał się na grzyby z grupą znajomych do lasu w powiecie kieleckim, na terenie gminy Raków. W pewnym momencie pozostali stracili go z oczu, a próby skontaktowania się z nim przez telefon nie przyniosły rezultatu.
Poszukiwania rozpoczęły się około godziny 16. Wzięli w nich udział miejscowi policjanci, funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Kielcach, przewodnik z psem służbowym oraz strażacy ochotnicy.
Po kilku godzinach, po godzinie 20, 53-latek został odnaleziony cały i zdrowy w lesie w pobliżu miejscowości Drogowle, w gminie Raków. Nie potrzebował hospitalizacji i wrócił do znajomych, którzy zgłosili jego zaginięcie.
Przed wyprawą do lasu warto pamiętać o kilku zasadach bezpieczeństwa. Samochód należy zostawić w widocznym miejscu, tak by nie stwarzał zagrożenia w ruchu drogowym, a wartościowych przedmiotów nie pozostawiać w środku.
Warto zabrać naładowany telefon i latarkę. Telefon może posłużyć do wezwania pomocy i ustalenia lokalizacji. Najlepiej nie wybierać się na grzyby samotnie. Jeśli idziemy sami, poinformujmy bliskich, dokąd się udajemy i kiedy planujemy wrócić.
Ubierzmy się stosownie do pogody, najlepiej w widoczną odzież, i zabierzmy płaszcz przeciwdeszczowy. Przydatne będą również elementy odblaskowe. Wyjście warto zaplanować na poranek, by mieć więcej czasu przed zapadnięciem zmroku. Przy dłuższej wyprawie należy zabrać prowiant.
Jeśli nie znamy okolicy, trzymajmy się szlaku i zapamiętujmy charakterystyczne miejsca oraz punkty odniesienia. W przypadku znalezienia niewybuchu, niewypału lub podobnego przedmiotu nie wolno go dotykać - należy niezwłocznie powiadomić Policję.
W razie zgubienia przydatne będą naładowany telefon i dostępna w nim nawigacja. Nie należy panikować. Materiał zaleca, by skontaktować się z rodziną lub zadzwonić pod numer alarmowy 112 i stosować się do wskazówek dyspozytora. Jeśli usłyszymy głosy albo zobaczymy światła, zostańmy w miejscu, gwiżdżmy lub głośno wołajmy.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja 24 Kielce
Lokalny serwis informacyjny Kielc i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd