Sobota, 5 września 2026
Imieniny: Dorota, Wawrzyniec, Urban
Polityka Krajowa 04.09.2026 Wideo

Trzy weto i miliardy w tle: Donald Tusk o kulisach afery Zondacrypto i naciskach na rząd PiS

Trzecie głosowanie, trzecia porażka i nowe, szokujące informacje. Premier Donald Tusk ujawnił w Sejmie szczegóły śledztwa dotyczącego giełdy kryptowalut Zondacrypto, które rzucają nowe światło na powiązania polityków z przestępczym światem.
Wideo Trzy weto i miliardy w tle: Donald Tusk o kulisach afery Zondacrypto i naciskach na rząd PiS

Trzecia porażka rządowej ustawy i nowe fakty w Sejmie

W czwartek, 27 lutego 2025 roku, Sejm po raz trzeci nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. To oznacza, że przepisy, które miały zwiększyć przejrzystość rynku, wzmocnić nadzór i ograniczyć ryzyko nadużyć, nadal nie wejdą w życie. Za odrzuceniem weta głosowały kluby PiS, Rozwoju Plus i Konfederacja, co zablokowało prace nad ustawą, która – zdaniem rządu – była kluczowa dla bezpieczeństwa państwa.

Podczas wystąpienia poprzedzającego głosowanie, Premier Donald Tusk nie pozostawił złudzeń co do powodów, dla których opozycja sprzeciwia się nowym regulacjom. W swoim przemówieniu zwrócił się wprost do posłów opozycji, mówiąc o „bardzo złych ludziach”, którzy trzymają ich „za gardło”. Jednocześnie, działając na podstawie ustawy o prokuraturze i w związku z ważnym interesem państwa, szef rządu ujawnił informacje ze śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w Katowicach w sprawie giełdy Zondacrypto.

Z przedstawionych dokumentów i protokołów przesłuchań wynika, że osoby związane z giełdą kryptowalut przez lata wpływały lub próbowały wpływać na decyzje rządu PiS. W tle przewijają się ogromne pieniądze, umorzone śledztwa, a nawet obietnice ułaskawienia. To wszystko sprawia, że sprawa Zondacrypto to nie tylko problem finansowy, ale realne zagrożenie dla demokratycznych instytucji państwa.

Spotkanie w Ministerstwie Finansów i zaginiony inwestor

Premier ujawnił, że jednym z kluczowych momentów w tej sprawie było spotkanie, do którego doszło 28 kwietnia 2018 roku w Ministerstwie Finansów. Wzięli w nim udział Sylwester Suszek – zaginiony inwestor, prawdopodobnie zamordowany przez swoich następców, a także Rafał Zaorski – inwestor, którego aresztowanie sąd właśnie potwierdził, oraz Krzysztof Piecha – autor koncepcji Konfederacji dotyczącej ustawy o kryptowalutach. Co istotne, zaproszenie na to spotkanie było wystosowane do wiceministra finansów, pana Gruzy, który dziś jest doradcą prezydenta Nawrockiego.

Te rewelacje pokazują, jak blisko politycznych elit znajdowali się ludzie, którzy – według prokuratury – mogli być zamieszani w poważne przestępstwa. Sylwester Suszek zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, a jego sprawa była trzykrotnie umarzana przez prokuraturę w latach 2019, 2020 i 2022, mimo wniosków Komisji Nadzoru Finansowego o jej podjęcie. To właśnie w okresie, gdy Ministerstwem Sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro, dochodziło do tych kontrowersyjnych decyzji.

Miliardy w tle: zeznania świadka i rola Zbigniewa Ziobry

Premier zacytował fragmenty protokołów z przesłuchań kluczowego świadka w tej sprawie. Zeznania te rzucają światło na mechanizmy korupcyjne i naciski, jakie miały być wywierane na ówczesne władze. Świadek opisał między innymi rozmowę z osobą o pseudonimie „Zbyszek”, która miała zapewniać, że po powrocie do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości „ukręci łeb wszystkim tym sprawom”.

„Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił”

Świadek w sprawie Zondacrypto, cytowany przez Premiera Donalda Tuska

Z zeznań wynika również, że za „usługi” świadczone na rzecz osób związanych z kryptowalutami miały być wypłacane ogromne sumy. Świadek zeznał, że umówiono się na łączną kwotę 2 mln złotych, z czego 500 tysięcy złotych wpłacono z jego osobistego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty uniemożliwił bank, który wypowiedział mu umowę po serii pytań o pochodzenie środków. W zeznaniach pojawia się także nazwisko Zbigniewa Ziobry, który – według świadka – miał otrzymać pieniądze za pośrednictwem fundacji Suwerennej Polski. Co więcej, sam Ziobro publicznie przyznał, że wypłacił sobie pieniądze z tej fundacji i przeznaczył je na własne potrzeby.

Główną rolę w całym procederze miała odegrać Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry. To ona – według ustaleń prokuratury – miała być kluczowym ogniwem łączącym świat polityki z biznesem kryptowalutowym. Świadek zeznał również, że zapłacił, aby „być czystym człowiekiem”, a w zamian otrzymał obietnicę ułaskawienia, gdyby został skazany. Obietnicę tę miał złożyć mu „pan X”, czyli osoba publicznie nieznana, która zapewniała, że po ewentualnym zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, załatwi mu ułaskawienie.

„Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie. Ta obietnica ułaskawienia była za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych”

Świadek w sprawie Zondacrypto, cytowany przez Premiera Donalda Tuska

Premier, zwracając się do posłów opozycji, nie pozostawił wątpliwości, że blokowanie ustawy to działanie na szkodę państwa. Podkreślił, że „elementarny instynkt powinien kazać wam zagłosować za tą ustawą”, a sam fakt, że głosy opozycji są przeciwne, wskazuje na to, że „za gardło trzymają was bardzo źli ludzie”.

Ryzyko dla bezpieczeństwa Polski i rola służb specjalnych

Ustawa o rynku kryptoaktywów, którą zawetował Prezydent, miała nie tylko zwiększyć przejrzystość finansową, ale przede wszystkim utrudnić finansowanie terroryzmu i innych działań przestępczych. Brak regulacji sprawia, że państwo nie ma możliwości prześwietlania transakcji kryptowalutowych, co – jak podkreślają służby specjalne – jest wykorzystywane przez obce wywiady, zwłaszcza rosyjski, do finansowania aktów sabotażu na terenie Polski.

Polskie służby specjalne, w tym Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencja Wywiadu, wielokrotnie alarmowały, że nieuregulowany rynek kryptowalut to luka, przez którą mogą być finansowane działania wymierzone w bezpieczeństwo kraju. Premier Tusk wprost stwierdził, że „nieuregulowanie rynku kryptowalut sprawia, że jako państwo nie mamy możliwości prześwietlać takich transakcji”, a „prym w tym wiedzie Rosja”.

Co więcej, brak odpowiednich przepisów naraża tysiące obywateli na poważne straty finansowe. Piramidy finansowe i oszuści działający na rynku kryptowalut wykorzystują luki prawne, przez co wiele osób traci oszczędności życia. Ustawa miała wprowadzić mechanizmy, które skutecznie utrudnią funkcjonowanie takich podmiotów i ograniczą możliwość nadużyć.

Co to oznacza dla mieszkańców Kielc i regionu?

Choć sprawa Zondacrypto ma wymiar ogólnopolski, jej konsekwencje mogą być odczuwalne także w Kielcach i województwie świętokrzyskim. Mieszkańcy naszego regionu, podobnie jak inni Polacy, coraz częściej inwestują w kryptowaluty, często nie mając pełnej świadomości ryzyka. Brak regulacji sprawia, że lokalni inwestorzy, często mniej doświadczeni, są szczególnie narażeni na działania oszustów działających w internecie.

W Kielcach działa wiele firm i osób fizycznych, które w ostatnich latach zainteresowały się rynkiem kryptowalut. Lokalne biura rachunkowe i doradcy finansowi coraz częściej spotykają się z pytaniami o legalność i bezpieczeństwo takich inwestycji. Tymczasem, jak pokazuje sprawa Zondacrypto, brak nadzoru to nie tylko problem finansowy, ale także zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, które dotyka każdego obywatela, również w naszym regionie.

Wprowadzenie ustawy mogłoby pomóc w ochronie lokalnych inwestorów przed piramidami finansowymi, które często działają w sposób niejawny, wykorzystując media społecznościowe i lokalne grupy dyskusyjne. Dla mieszkańców Kielc oznaczałoby to większą pewność, że ich oszczędności są bezpieczne, a rynek kryptowalut jest przejrzysty i nadzorowany przez państwo. Niestety, trzykrotne zablokowanie ustawy przez opozycję sprawia, że ta ochrona nadal nie istnieje.

Podsumowanie: walka o bezpieczeństwo czy polityczna gra?

Trzecie głosowanie w Sejmie pokazało, że sprawa ustawy o kryptoaktywach stała się zakładnikiem politycznej gry. Premier Tusk ostrzega, że konsekwencje mogą być poważne nie tylko dla bezpieczeństwa finansowego obywateli, ale także dla bezpieczeństwa państwa. Ujawnione przez niego informacje, choć szokujące, są – jak sam podkreślił – jedynie wierzchołkiem góry lodowej.

W swoim wystąpieniu Premier nie pozostawił wątpliwości, że ma dostęp do dodatkowych materiałów obciążających polityków PiS i Konfederacji. Jego słowa o tym, że „żaden przyzwoity człowiek i polityk nie powinien brać pieniędzy od przestępców”, a „żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom”, są jasnym sygnałem, że ta sprawa będzie miała ciąg dalszy. Dla mieszkańców Kielc i całej Polski to sygnał, że walka o czyste i bezpieczne państwo wciąż trwa.

Pytanie, które pozostaje otwarte, brzmi: czy opozycja, w obliczu tak poważnych zarzutów, zdecyduje się w końcu poprzeć ustawę, czy nadal będzie blokować prace nad nią, narażając Polskę na ryzyko? Odpowiedź na to pytanie poznamy w najbliższych tygodniach, gdy sprawa prawdopodobnie wróci do Sejmu.

  • 27 lutego 2025 r. – Sejm po raz trzeci nie odrzuca prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach
  • 28 kwietnia 2018 r. – spotkanie w Ministerstwie Finansów z udziałem Sylwestra Suszka, Rafała Zaorskiego i Krzysztofa Piechy
  • 2 mln zł – łączna kwota, na jaką umówiono się w ramach korupcyjnej „usługi”
  • 500 tys. zł – kwota wypłacona przez świadka z osobistego rachunku bankowego
  • 2019, 2020, 2022 r. – trzykrotne umorzenie śledztwa w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka
  • Rosja – według służb główny beneficjent braku regulacji rynku kryptowalut